W czwartek, 9 dnia mej nowenny, nie specjalnie, nie zamierzenie mi
się przerwała. Może gdybym, czegoś zaniechała, czasowo i siłowo bym
zdążyła z Nowenną, ale w tamtej chwili nie pomyślałam o tym, a i było to
coś czego bardzo pragnęłam i dziękowałam Bogu potem, bo byłam
szczęśliwa jak niemowlę. Nie łączyłabym więc tego wydarzenia jako
"winowajcę" że się nie wyrobiłam. Przecież jest tyle zżeraczy czasu, źle
wykorzystanych luk, które można poświęcić na modlitwę. O co chodzi -
zachowam dla siebie, co to za wydarzenie. Było dla mnie cenne. Czym
było... okaże się w czasie.
Tego dnia po prostu w
pewnym momencie poszłam spać bo zmęczenie było silniejsze. Poszłam spać
niby nie idąc spać, bo nawet chyba zostawiłam światło zapalone jak
pamiętam, więc w efekcie spałam z Różańcem i Biblią. Jedną część udało
mi się tego dnia zmówić do końca, pozostałe dwie nie.
Na
następny dzień, czując, że po prostu "noga mi się pośliznęła" z
nadzieją, że Maryja przyjmie mą modlitwę jako jeszcze Nowennę,
nadrobiłam straty. Ale znowu tego dnia, uciekła mi 1 część Różańca. Tym
razem bardziej świadomie wybrałam sen niż modlitwę, rozmawiając
wcześniej, że to chyba nie ma sensu, mam problemy na studiach, tyle
nauki, a 1,5 godziny piechotą nie chodzi i że mogłabym się tyyyle przez
ten czas nauczyć. Czy rzeczywiście? Czy nie jest tak że bez modlitwy
bardziej się rozłażę i mniej nauki? Czy nie jest tak, że do nauki akurat
tego co mam, zawsze napotykałam przeszkody jakby mnie ktoś murem od
przedmiotu nauki oddzielał? A wczoraj usiadłam i chociaż trochę się
uczyłam, co więcej zapamiętując prawie od razu dziwnie dokładnie to co
czytałam! A wcześniej nawet strategii na to nie mogłam znaleźć, a
wczoraj wiedziałam jak się uczyć po modlitwie do Ducha Świętego.
Nie
wytrwałam. Mój w lżejszej formie wcześniej pogląd marksistowski
(wpojony, a nie z wyboru taki obrany), że modlitwa to strata czasu
nasilił się i w efekcie przerwałam Nowennę, może nie w pełni chcący w
mym poczuciu, w dużej mierze jako efekt czegoś, co mnie przerosło. Bez
łaski pokory nie da się chyba po prostu przez tę Nowennę przejść.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz